Czy jesteś sceptyczny wobec 'uzdrawiania energią'?

Przede wszystkim moim zdaniem jest w porządku być sceptycznym, osobiście uważam, że to wzmacnia nasz racjonalny umysł i umiejętności krytycznego myślenia. Nie ma w tym nic złego.

W rzeczywistości pomaga nam to poruszać się w naszym złożonym wnętrzu i w naszym złożonym świecie. Uważam, że bycie sceptycznym, zadawanie pytań i chęć uczenia się zamiast przyjmowania wszystkiego zawsze wyłącznie na wiarę jest często tak naprawdę działaniem pomagającym nam chronić i rozwijać się.

Tak naprawdę jestem z natury sceptyczną osobą, zawsze tak było. Czy znasz Derrena Browna? Jestem jego wielka fanka :) Gdybyś powiedział/a mi nawet 5 lat temu, że będę robić coś, co nazywa się 'leczeniem energią', powiedziałabym, że prawdopodobnie straciłeś / straciłaś rozum 😂 Lubię patrzeć na sprawy z różnych perspektyw tak abym mogła dokonać własnych decyzji na temat tego w co wierzę.

Wiele osób, słysząc termin'leczenie energią', automatycznie odrzuca ten pomysł jako 'new age'. A skoro już poruszamy ten temat, pozwólcie, że wyjaśnię jedną rzecz - trudno jest sklasyfikować Emotion Code™ bez użycia terminu 'leczenie energią', chociaż zwykle jest ono tak klasyfikowane. Jednak The Emotion Code™ tak naprawde tym nie jest - praktyk nie 'leczy' klienta - jedyne, co robi, to identyfikuje nierównowagi, które mogą uniemożliwiać naszemu ciału samouzdrawianie i działa jako kanał do uwolnienia tej uwięzionej energii, tak aby twoje własne ciało, pozbywszy się tych przeszkód, mogło się samo powrocic do stanu rownowagi i zdrowia, do czego każdy człowiek na ziemi został stworzony. Więcej informacji o tym procesie można znaleźć tutaj:

Wracając do tematu sceptycyzmu... uważam się też, jakby to nie było ironiczne, za osobę o otwartym umysle. Lubię dawać szansę rzeczom i ideom, i chociaż nie znam żadnych innych metod „uzdrawiania energią”, zazwyczaj jestem gotów słuchać i rozważać rzeczy z perspektywy innej niż moja.

I przez lata doprowadziło mnie to na kilka interesujących ścieżek. Kiedy byłam młodsza, mocno trzymałam się swoich opinii, z perspektywą 'tak' lub 'nie' wobec pomysłów, bez żadnego pośredniego stanowiska. Z biegiem lat zaczęłam pozwalać, aby do mojego umysłu wchodziło więcej szarości w tych obszarach. Nadal jestem sceptyczna wobec pewnych spraw, ale teraz jestem bardziej otwarta na to, że niektóre idee MOGĄ być poprawne.

Jest jeszcze coś, o czym muszę wspomnieć, co może być dla ciebie oczywiste, ale dla mnie nie było. Jestem boleśnie świadoma, poprzez rozległe doświadczenie, ciemnej strony ludzkiej natury, manipulacyjnych impulsów, oszustwa i złej woli niektórych osób. W przeszłości byłem jedną z osób, które nigdy nie dałyby choćby odrobiny szansy pewnym obszarom, dokładnie z powodu złej reputacji, jaką te osoby im nadały. Ale czyż nie jest dziwne, że takie osoby zazwyczaj są znacznie bardziej znane, widoczne i obecne przed naszymi oczami niż majacy dobre intencje ludzie, którzy wykonują swoją pracę, ponieważ naprawdę chcą pomagać. Uświadomienie sobie, że muszę rozróżniać te dwa obszary, było dla mnie ważną lekcją.

Ale jednocześnie faktem jest, jest wiele rzeczy, których nie wiem - niektórych z nich również nikt inny również nie wie. Jest to jeden z aspektów, który pozwolił mi zaangażować się w Kod Emocji®.

Ten piękny pomysł jest jednym z aspektów, które przyciągnęły mnie do tej niesamowitej metody. Pierwsza rzecz, którą na ten temat przeczytałam - że to nasza podświadomość najlepiej wie, co jest dla nas dobre i jak możemy się uzdrowić - miała dla mnie pełny sens, co jest dokladnym przeciwienstwem tego co zazwyczaj slyszymy - wiele osob twierdzi, ze wie co jest dla nas najlepsze i co poprawi jakosc naszego zycia; kiedy to przeczytalam postanowiłam spróbować, doświadczając niesamowitych rezultatów; od momentu, gdy natknęłam się na ta metodę w 2020 roku, korzystam z niej nieprzerwanie, a moje życie zmieniło się na lepsze w sposób, którego nigdy nie mogłabym przewidzieć i nigdy bym nie przypuszczała ze znajdę się tam gdzie teraz jestem w swoim życiu; usunięcie wielu energii otworzyło ogrom nowych perspektyw, których nawet nie wiedziałam, że mi brakowało.

Kiedy zapoznawałam się z tą metodą i wewnętrznymi mechanizmami jej działania, nauczyłam się wiele, a jedną z najbardziej wartościowych lekcji było to, jak nasza intencja wydaje się być znacznie potężniejsza, niż zwykle nam się mówi.

Kolejnym aspektem tego wszystkiego jest to, że jest faktem fizyki, iż wszystko jest energią i wszystko wibruje, czyli ma częstotliwość. W tym również nasze intencje. To nie jest opinia, to niepodważalny fakt. Dodatkowo, pojawiają się ostatnie odkrycia, takie jak to, że pola kwantowe mają wolną wolę (zobacz np. Federico Faggin, wynalazcę touchpada i badacza świadomości). Z jednej strony brzmi to absolutnie zawrotnie, z drugiej - sprawia, ze zaczyna mieć sens, dlaczego Kod Emocji® naprawdę działa. Myślę, że to dzięki takim osobom, które nie akceptują rzeczy wyłącznie na wiarę i powierzchowną ocenę, ale których dążenie do zrozumienia, co się za tym kryje, pomaga nam zamknąć przepaść między obserwowaniem niesamowitych efektów działania tej metody a zrozumieniem powodu, dla którego ona działa.

Zróbmy mały eksperyment - wyciągnij ramię przed siebie. Jak to zrobiłeś / zrobiłaś ? Przy pomocy intencji. Dziwne, że tak o tym nie myślimy i tak na to nie patrzymy, prawda? Wydaje się, że w połączeniu z elektro - magnetyczną naturą zarówno naszych ciał, jak i wszechświata, pozytywna intencja w poruszaniu energii, które uległy 'zakleszczeniu' w nas, jest potężnym narzędziem w przywracaniu stanu zdrowia i dobrostanu.

Brzmi to prosto, a jednak jest tak potężne – nieustannie jestem pod wrażeniem efektów, jakie może przynieść – czasami są subtelne, czasami dramatyczne – krąży wiele wspaniałych historii, zapytaj mnie o jedna podczas sesji, a opowiem Ci 🙂 Efekty małe czy duże, niemal zawsze przynoszą jakiegoś rodzaju pozytywna zmianę i ostatecznie poprawę jakości naszego życia.

I wreszcie, chcę zaznaczyć, że Twoja zgoda jest niezwykle ważną częścią tego procesu. Kiedy masz całkowity brak wiary i bardzo silny sceptycyzm, nawet jeśli weźmiesz udział w sesji, podświadomie sabotujesz siebie, nie otwierając się na możliwości uzdrowienia. Bez twojej zgody, zarówno zewnętrznej, jak i wewnętrznej, uzdrowienie może być znacznie trudniejsze, a nawet niemożliwe.

Więc jeśli czujesz, że jesteś gotów / gotowa dopuścić możliwośc, iż ta metoda może Ci naprawdę pomóc, to naprawdę wystarczy, aby umożliwić niesamowite efekty samo uzdrawiania, które przynosi.

woman leaning against door while holding her cheek
woman leaning against door while holding her cheek